Przejdź do treści

Jak budujemy studnie w Afryce, które działają przez pokolenia

Wybudować studnię w Afryce można w kilka dni. Zapewnić wodę na lata – to już zupełnie inna historia. Wystarczy kilka niedopatrzeń – i studnia, która miała dawać życie latami, już po kilku tygodniach może być bezużyteczna. Dlatego my robimy to inaczej.
10 Września 2025
Obraz
Jak budujemy studnie w Afryce, które działają przez pokolenia

Parę miesięcy temu przeczytałem w internecie coś, co mnie bardzo zaskoczyło. Pewna osoba posługująca w kraju, w którym my nie działamy, opowiadała: zdarza się, że niektóre wybudowane przez nich studnie wysychają, że trzeba się liczyć z tym, iż woda z co dziesiątej studni może nie nadawać się do picia dla ludzi, a gdy po paru latach jakaś studnia się zamuli, wtedy wystarczy wykopać nowe ujęcie – kawałek dalej i głębiej... 
Moim zdaniem jedną z najważniejszych kwestii w pomaganiu jest trwałość efektów, a Darczyńca powinien mieć pewność, że jego wsparcie przyniosło realną i trwałą zmianę.

Według WHO i UNICEF (Joint Monitoring Programme) wiele organizacji budując studnie w Afryce popełnia te same błędy: odwierty o niewłaściwej konstrukcji lub zbyt płytkie, źle dobrane lokalizacje, słabej jakości materiały, brak opieki po zakończeniu prac. Efekt? Studnie, które miały służyć przez lata zawodzą – i zamiast ulgi pojawia się znowu pytanie: skąd wziąć wodę?

A przecież można inaczej.
 

Standardy WASH+™ Fundacji Sięgnij NIEBA (PDF)
Autorski standard realizacji projektów wodnych, opisujący zasady trwałości, odpowiedzialności społecznej i publicznej dokumentacji studni.
 

Zaczęliśmy od mądrości innych

Patrząc dziś z perspektywy 10 lat widzimy jasno: to była Boża Opatrzność. Zamiast powielać błędy innych, od razu zaczęliśmy współpracę z ludźmi z 15-letnim doświadczeniem w regionie o największym deficycie wody na świecie – w Sahelu. To byli franciszkańscy misjonarze. Dzięki ich doświadczeniu, mądrym wskazówkom i życzliwemu nadzorowi nasze pierwsze studnie od razu były budowane „z głową” – i działają do dziś. Najstarsza studnia z 2017 roku nadal służy mieszkańcom wioski Velia w Burkina Faso.

Klucz do sukcesu

Studnia głębinowa to nie dziura w ziemi. To precyzyjna inwestycja – zaplanowana z myślą o przyszłych pokoleniach. Dlatego od początku stawiamy na jakość: współpracujemy wyłącznie ze sprawdzonymi firmami wiertniczymi - z wieloletnim doświadczeniem i udokumentowanymi sukcesami w Burkina Faso, Togo i Malawi. To zespoły, które znają afrykańską ziemię i potrafią działać w najtrudniejszych warunkach.

W lipcu 2025 r. w wiosce Lundu 2, gdzie budowaliśmy studnię głębinową, nagraliśmy wywiad z p. Ishmailem Patelem – właścicielem firmy wiertniczej I&I Borehole Drilling i przewodniczącym Stowarzyszenia Firm Wiertniczych w południowym i wschodnim Malawi. Jak podkreśla:

Nie chodzi tylko o wywiercenie otworu w ziemi. Kiedy wiercimy odwiert głębinowy, wiąże się z tym wiele czynników. Po pierwsze, są to warunki sanitarne (...). Drugą rzeczą jest trwałość ujęcia wody – odwiert głębinowy, który będzie działać przez wiele lat, a właściwie powinniśmy powiedzieć – przez całe pokolenia.

🎥 Zobacz pełny wywiad z p. Ishmailem Patel

W 2024 roku zbudowaliśmy studnię głębinową w wiosce Makwinja w Malawi. Studnia powstała z myślą o 1200 mieszkańcach, dotychczas wykluczonych z dostępu do czystej wody. Oto fragment wypowiedzi pana Ishmaila Patela, który osobiście nadzorował odwiert:

... Jedyne miejsce, w którym znaleźliśmy wodę, znajdowało się bardzo blisko cmentarza. A zgodnie z zasadami WASH nie wolno nam wiercić w pobliżu cmentarza. [...] Musieliśmy więc szukać po drugiej stronie kościoła. Znaleźliśmy tam bardzo dobre miejsce, koło meczetu, ale tam znajduje się studnia. Nie możemy więc umieścić studni tam, gdzie już jest. [...] Zatem znaleźliśmy miejsce, na skraju wioski, gdzie jest ręcznie kopana studnia. [...] Przeprowadziliśmy tam badanie geofizyczne i wyniki były naprawdę bardzo, bardzo dobre.

🎥 Zobacz, jak to wygląda w praktyce (przykład z Malawi)

Adres URL dla Zdalne wideo

Ta wypowiedź pokazuje zarówno fachowość, jak i odpowiedzialność naszych partnerów. Nie wybierają miejsca przypadkowo. Jeśli miejsce nie spełnia warunków – szukają dalej, aż znajdą lokalizację, która będzie bezpieczna i przyniesie realne korzyści mieszkańcom.

Gwarancja: aż do skutku

Dlaczego nasi partnerzy tak starannie dobierają miejsce odwiertu?

To nie tylko kwestia odpowiedzialności – to jest również zapisane w umowie. Każda nasza współpraca z firmą wiertniczą zawiera tzw. klauzulę sukcesu. Oznacza to, że jeśli pierwszy odwiert okaże się nietrafiony – nie zostaniemy z niczym. Firma zobowiązuje się wykonać kolejne odwierty na własny koszt, aż do skutku. Co więcej – na każdy odwiert obowiązuje roczna gwarancja. Jeśli w tym czasie ujawni się usterka wynikająca z błędu wykonawcy, zostaje ona usunięta bez dodatkowych opłat.

Co równie ważne – wiercimy głębiej, niż wymaga tego chwilowa wydajność. Dlaczego? Bo wiemy, że z czasem poziom wód może się obniżyć. Jeśli od razu wykonamy odpowiednio głęboki odwiert, w przyszłości będzie można bez problemu obniżyć pompę – i studnia nadal będzie działać. To właśnie dzięki takim decyzjom nasze studnie nie wysychają po kilku latach, ale służą przez długi czas.

Dzięki takiemu podejściu wiemy, że nie tylko znajdziemy wodę, ale że będzie to woda trwała i bezpieczna – zgodna z normami kraju, w którym działamy.

🎥 Zobacz, jak to wygląda w praktyce (przykład z Burkina Faso)

Adres URL dla Zdalne wideo

Nie każde wiercenie kończy się sukcesem od razu. W regionie wioski Tiaré w Burkina Faso pierwsza próba dowiercenia się do wody zakończyła się niepowodzeniem. Ale dzięki zapisom w umowie firma wiertnicza kontynuowała prace – na własny koszt.

Okolice wioski Tiaré to bardzo trudny obszar jeśli chodzi o znalezienie wody. Natrafiliśmy na wiele warstw skalnych. Gaston Dambele, szef firmy wiertniczej (Burkina Faso)

Właśnie zakończyliśmy pierwszy odwiert w Tiaré. Niestety negatywny, to znaczy nie dotarliśmy do wody. Ojciec Sylwester Pudło, franciszkański misjonarz

Po konsultacjach z geofizykiem wskazano nowy punkt. Wykonano kolejny odwiert – i tym razem się udało.

Wierciliśmy aż do 90 metrów i znaleźliśmy wodę o wydajności 1200 litrów na godzinę. [...] To nie było łatwe. Thierry Dahani, technik hydrauliki

Skądkolwiek by się nie przyszło, będzie można łatwo pozyskać wodę do picia, by ugasić pragnienie. Katechista z Tiaré, Marc Zongo

Genialna pompa, która naprawdę działa

Nasze studnie projektujemy tak, by służyły przez pokolenia - zarówno pod względem wykonanego odwiertu głębinowego, jak i zastosowanych materiałów. Dla społeczności liczących do 1000 mieszkańców instalujemy niezawodne pompy ręczne o niskich kosztach utrzymania - India Mark II lub Afridev.

Obraz
instalacja pompy ręcznej India Mark II i szkolenie Komitetu Wodnego - wioska Velia w Burkina Faso - Woda dla Afryki | Fundacja Sięgnij NIEBA
Instalacja pompy ręcznej India Mark II i szkolenie Komitetu Wodnego - wioska Veila, Burkina Faso

💡 Co ciekawe: India Mark II - najbardziej rozpowszechniona pompa ręczna na świecie – została zaprojektowana przez szwedzkiego inżyniera w latach 70 - Oscara Carlssona. Jej genialna prostota okazała się przełomem: konstrukcja była nie tylko wytrzymała, ale i łatwa do naprawy w warunkach lokalnych. To właśnie dzięki temu ten wynalazek zmienił historię dostępu do wody w wielu krajach rozwijających się.

Pompy te są łatwe w utrzymaniu – lokalna społeczność, a konkretnie wybrany Komitet Wodny, może samodzielnie przeprowadzać większość drobnych napraw, np. wymienić łożysko czy łańcuch, zespawać metalową rączkę, a nawet po paru latach, jeśli zajdzie taka potrzeba, opuścić tłok pompy na większą głębokość. Bez czekania na specjalistę z miasta, bez skomplikowanych narzędzi i bez długich przerw w dostawie wody.

Elementy pompy pod ziemią, takie jak rury, tłok i łączniki, które mają kontakt z wodą, wykonane są ze stali nierdzewnej. Dzięki temu są odporne na korozję, a w razie potrzeby można je łatwo wymienić. Takie podejście to nie tylko techniczna decyzja – to wyraz naszej troski o to, by pomoc naprawdę działała latami.

Ludzie, którzy czuwają nad studnią

Każda zbudowana przez nas studnia jest powierzana w opiekę lokalnej społeczności. Jeszcze przed rozpoczęciem prac powoływany jest Komitet Wodny – grupa 3 do 10 wyróżnionych mieszkańców odpowiedzialnych za zarządzanie studnią i jej utrzymanie.

Obraz
Jak dbamy o studnie głębinowe w Afryce - Komitet Wodny - Fundacja Sięgnij NIEBA
Zdjęcie: Komitet Wodny z Shaibu w Malawi z ojcem Piyo (pośrodku). Kobieta z prawej trzyma łącznik do pompy.

Członkowie Komitetu Wodnego są szkoleni z podstaw konserwacji pomp ręcznych oraz zasad higieny wokół ujęcia wody. To sprawia, że mogą samodzielnie reagować na drobne awarie i dbać o czystość terenu wokół studni. To oni są odpowiedzialni za codzienne funkcjonowanie studni, przypominają o zasadach korzystania z pompy i reagują na ewentualne usterki. Ich zaangażowanie jest bezcenne – bo nawet najlepsza technologia nie zadziała bez ludzi, którzy o nią zadbają.

Komitet Wodny jest również odpowiedzialny za regularne zbieranie drobnych składek – tak, by zawsze były środki na ewentualne naprawy. W praktyce to bardzo niewielkie kwoty – na przykład w Burkina Faso każda rodzina przekazuje miesięcznie równowartość około 1 zł 30 gr. Ale to właśnie ten prosty system sprawia, że nawet po latach studnia nadal działa i dostarcza wodę.

Dzięki ich trosce, studnia nie tylko działa – ale działa przez długie lata, służąc społeczności każdego dnia.

Piją z tej samej pompy

Nie zostawiamy wiosek samych sobie. W miejscu, gdzie powstała studnia, regularnie pojawiają się nasi lokalni partnerzy – misjonarze i księża, z którymi od lat współpracujemy. Znają ludzi, znają język, są częścią tej wspólnoty.

W czasie każdej wizyty pytają: „Jak działa pompa? Macie wodę?” A potem – jakby chcieli potwierdzić wszystko osobiście – podchodzą do studni i piją z niej wodę. Prosto z pompy, bez kubka, jak każdy. Ta codzienna czynność staje się znakiem: „Ufamy temu, co zrobiliśmy razem. I nadal jesteśmy z wami.”

Obraz
s. Aldona Wysocka, polska misjonarka z Togo - Fundacja Sięgnij NIEBA
"Pije. Bo ufa." (na zdjęciu: s. Aldona Wysocka, polska misjonarka z Togo przy studni w wiosce Kala Kala)

To właśnie ten stały kontakt, naturalna obecność i uważność naszych partnerów są dodatkowym zabezpieczeniem. Nie ma potrzeby tworzenia rozbudowanego systemu audytów – bo najważniejsze kontrole dzieją się po cichu, z troski, z relacji, z serca.

Bo właśnie o to chodzi. Nasze studnie głębinowe działają latami, ponieważ łączą technologię z odpowiedzialnością, ludzi z ludźmi, pomoc z szacunkiem.

🙌 Pomóż zbudować kolejną studnię

To działa. I może działać dalej – dzięki Tobie
Każda wpłata – nawet niewielka – realnie zmienia życie: przynosi wodę, nadzieję i ulgę całej wiosce.

👉 POMAGAM

Chcesz ufundować całą studnię?
Sprawdź jak to zrobić: kliknij tutaj

Twoje wsparcie to coś więcej niż pompa i rury. To nadzieja. To godność. To codzienna ulga dla całej wioski.

Sebastian Siewiera

Sebastian Siewiera, założyciel Fundacji Sięgnij NIEBA